Na drodze Josefa staje cała galeria niezwykłych mieszkańców Machinarium: starzy, zardzewiali robotnicy,
rozmarzone maszyny muzyczne, niesforne robot-dzieci oraz melancholijne automaty, które utknęły w swoich
codziennych rutynach.
Każde spotkanie to mikro-opowieść, zwykle związana z małą przysługą lub wymianą. Josef pomaga naprawiać
instrumenty, naprawia instalacje czy odzyskuje zgubione części, a w zamian otrzymuje klucze, informacje
lub dostęp do kolejnych lokacji.
Brak dialogów słownych sprawia, że gracze odczytują emocje robotów z gestów, dźwięków i krótkich animacji –
to subtelna, ale skuteczna forma opowiadania historii.